"Oskar i pani Róża" - Eric-Emmanuel Schmitt

No Comments

       Tytuł: Oskar i pani Róża
       Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
       Wydawnictwo: Znak
       Liczba stron: 86
       Cena: 18,90
    
       Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, 
         że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, 
         jak byśmy byli nieśmiertelni. Codziennie patrz na świat, 
         jakbyś oglądał go po raz pierwszy.”
      
                                        
   Poruszanie tematu śmierci nigdy nie było proste, szczególnie gdy wiąże się z istotami niewinnymi, dziećmi. Jak zaakceptować fakt, że człowiek umiera, bez możliwości poznania wad i zalet życia, ukazując brutalność świata. Wyjaśnienie tak niesprawiedliwego losu, wymaga inteligencji, empatii oraz poczucia humoru, które pomaga nawet w najgorszych chwilach.

   Dziesięcioletni Oskar jest śmiertelnie chory. Lekarze bezradnie rozkładają ręce, przerażeni rodzice zaczynają unikać syna domagającego się rozmowy. Gdy na drodze chłopca staje pani Róża, niska wolontariuszka, nosząca zapaśnicze imię Dusicielka z Langwedocji, wszystko się zmienia. Starsza kobieta zachęca swojego podopiecznego do nawiązania korespondencji z Bogiem. Oskar ma zacząć opisywać każdą chwilę szpitalnego życia w wyjątkowy sposób. Od tej pory, jeden dzień staje się dla niego równoznaczny z przeżyciem dziesięciu lat, dając dziecku możliwość poznania siebie. 

   Opowieść, którą zaserwował czytelnikowi Eric-Emmanuel Schmitt, to fantastyczny przykład dobrej i nietuzinkowej prozy. Forma listów, prowadzona z lekką narracją ukazującą świat oczami dziecka, chwyta za serce, a przede wszystkim skłania do refleksji. 

 Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie.
Zachowujemy się wszyscy, jakbyśmy byli nieśmiertelni.”

   Na zaledwie kilkudziesięciu stronach, francuski autor umieścił nie tylko kopalnię błyskotliwych cytatów, które dla jednych są zbyt przeintelektualizowane, dla innych stanowiące życiowe drogowskazy, ale wprowadził odbiorcę w świat z krwi i kości. "Oskar i pani Róża", to jedna z niewielu pozycji ociekająca autentycznością, zarówno zawartą w fabule, kreacji bohaterów, czy błyskotliwych dialogach. Szczególną uwagę przykuwa postać cioci Róży, prostolinijnej wolontariuszki snującej swoje zapaśnicze opowieści, będące wstępem do głębszych rozmów o Bogu, miłości, cierpieniu, a w końcu, śmierci. 

  [...] są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.

   Historia chłopca chorego na białaczkę, stała się dla mnie jedną z najbardziej ujmujących lektur, które do tej pory przeczytałam. Śmiałam się i płakałam z każdą kolejną przerzuconą stroną, doceniając radość płynącą z życia. Książkę polecam każdemu, kto w literaturze szuka czegoś więcej niż rozrywki zapychającej czas ponieważ to krótkie, wspaniałe opowiadanie przyciąga jak magnes, który nie zmniejsza swojej siły nawet po opuszczeniu szpitalnych korytarzy. 

Ocena: 8/10

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz