"Zabrana o zmierzchu" - C.C. Hunter

1 comment

       Tytuł: Zabrana o zmierzchu
       Autor: C.C. Hunter
       Wydawnictwo: Feeria
       Liczba stron: 400
       Cena: 34,90

      To niesamowite, jak zmienia się spojrzenie
         na wiele spraw, gdy się dowiadujesz, 
         że może nie jesteś człowiekiem.”

                                              Przebudzona o świcie
                                              Zabrana o zmierzchu
                                              Szepty o wschodzie księżyca
                                              Wybrana o zmroku
   
   Zaczynając przygodę z cyklem "Wodospady cienia", z góry nastawiłam się na lekkie, przyjemne czytadło, które zapewni mi kilka dni niewymagającej rozrywki. Przez dwa pierwsze tomy, zdążyłam polubić specyficzny, ckliwy charakter powieści, rozbawiający niewymagającymi żartami i owiany mgiełką momentami naciąganej tajemnicy. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po kolejną część. Werdykt jaki zapadł po przerzuceniu ostatniej strony, zaskoczył mnie.

   Mimo narastających problemów i pytań o własną tożsamość Kylie Galen z uporem szuka prawdy, darząc obóz Wodospadów Cienia coraz większą sympatią. To właśnie w tym nietypowym miejscu osoby obdarzone nadludzkimi umiejętnościami, a w tym przypadku pochodzeniem, mogą poczuć się sobą. Oddzieleni od otaczającego ich ludzi, znajdują nowych przyjaciół, wrogów, miłość, jednak mimo pozornej sielanki, problemy pukają do drzwi letniska dla "trudnej młodzieży". Główna bohaterka ponownie zostaje nawiedzona przez ducha, błagającego o jej pomoc. Trójkąt miłosny panujący miedzy Kylie, wilkołakiem Lucasem oraz pół elfem Derekiem, osiąga punkt wrzenia i nic nie zwiastuje końca niefortunnego zauroczenia.   


   Po kolejnej wizycie w świecie wykreowanym przez amerykańską pisarkę C.C. Hunter, zdążyłam przyzwyczaić się do pewnej schematyczności, skrzętnie zachowanej w serii "Wodospady Cienia". Z każdym kolejnym tomem, czytelnik wpada w szczegółowo zaplanowany wir wydarzeń, sztampowo trzymający się formy "Urodzonej o północy", obejmując dokładnie te sama rozterki panny Galen. Na miejsce starych pytań, niczym w miejscu odcięcia głowy hydry, pojawiają się trzy kolejne. Wątek miłosny z szablonową precyzją trzyma się pozostałych dwóch części, nie ruszając z miejsca nawet o centymetr i zamiast intrygować, zaczyna irytować.

Jedną z rzeczy, których nie można odmówić "Zabranej o zmierzchu" jest wszechobecne wyidealizowanie i przesłodzenie. Każdy kto znajdzie się na łamach opisywanej przez Christie Craig książki ma niebywałe szczęście, ponieważ w jej świecie mężczyźni oprócz idealnej sylwetki, przystojnego wyglądu, posiadają także szlachetne serca. Podobnie jest z kobietami, a w szczególności z główną bohaterką Kylie. Dobrą, serdeczną, piękną, długowłosą blondynką, która mimo braku informacji o własnym pochodzeniu, obdarzona została nadzwyczajnymi umiejętnościami, które z dnia na dzień rosną. 

   "Wodospady cienia" nigdy nie były serią wybitną, wnoszącą w życie czytelnika szczególne wartości, jednak potrafiły bawić i zaskakiwać. W przeciwieństwie do "Urodzonej o północy" i "Przebudzonej o świcie", trzecia część wydaje się mdła, nijaka. Mam wrażenie, że C.C. Hunter zapomniała o prostym fakcie. Odbiorca, szczególnie młody, oczekuje od książki łapiących za serce zwrotów akcji, a nie powielania przewidywalnych schematów.


Ocena: 5/10

                                                    Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:


Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

1 komentarz

  1. Słyszałam, ale nie zagłębiałam się w treść. Po twojej recenzji nie jestem jeszcze do końca przekonana
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń