"Przeznaczenie bohaterów" - Morgan Rice

1 comment

       Tytuł: Przeznaczenie bohaterów
       Autor: Morgan Rice
       Wydawnictwo: Feeria
       Liczba stron: 347
       Cena: 34,90

       Twoje przeznaczenie zostało już spisane. 
          Ale to, czy je wypełnisz, zależy od ciebie.


   Mimo wieku, który powoli zmusza mnie do odstawienia literatury młodzieżowej, nie mogę się do tego przekonać. Lubię poznawać nowości proponowane nastoletniemu czytelnikowi przez współczesnych autorów oraz wydawnictwa. Co jakiś czas na tym rosnącym w siłę rynku pojawiają się perełki warte uwagi, posiadające nie tylko cechy "umilacza czasu" ale zgrabnie zawarte prawdy życiowe skierowane nie tylko do młodszego odbiorcy. Gdy wydawnictwo Feeria, przysłało mi rozpiskę nadchodzących nowości, moją uwagę od razu przykuła okładka z majestatycznym zamkiem i zachęcającym napisem 

 Codziennie staraj się być kimś lepszym. Nie tylko od innych, ale od siebie samego. 
Broń tych, którzy nie potrafią obronić się sami. 
Takie zadania nie są przeznaczeniem lekkoduchów - to przeznaczenie bohaterów.

   Czternastoletni Thorgrin dorasta w małej wiosce otoczony przez trzech darzących go niechęcią braci oraz surowego ojca, faworyzującego pozostałe rodzeństwo. Osamotniony chłopiec za wszelką cenę stara się opuścić rodzinny dom pełen niesprawiedliwości spełniając jedyne marzenie. Chce dołączyć do elitarnych szeregów króla, Srebrnych. Jednostki broniącej godności swojego władcy i narażającej życie pilnując tajemniczego wąwozu otaczającego Królewski Krąg. Podczas dnia naboru, który ma miejsce raz na kilka lat, zagubiona owca odłączająca się od stada zmuszając Thora do wejścia na teren Mrocznego Lasu, gdzie nieprzebyta gęstwina, skutecznie odstrasza ciekawskich wędrowców z wyjątkiem jednego. Potężny druid Argon w tajemniczej rozmowie, zachęca chłopca do podążania za przeznaczeniem oraz podjęcia wyzwań jakie stawia mu życie.         

   Bajkowa atmosfera zbudowana wokół książki autorstwa Morgan Rice bije na każdym etapie poznawania pierwszej częścią sagi "Krąg czarnoksiężnika". Zaczynając od majestatycznego, przyciągającego uwagę zamku, przybliżającej czytelnikowi Krąg mapki, aż po nawiązania do magicznego miecza Excalibur i związanej z nim legendy (u amerykańskiej autorki nazwanym Mieczem Przeznaczenia), wyczuwalna jest charakterystyczna atmosfera sprzyjająca przyswajaniu książki przez młodszego czytelnika. W dodatku, wszystkie te elementy, dynamiczna akcja oraz zmiany zachodzące w narracji, łączą się dając odbiorcy powieść wciągającą do ostatniej strony. Jednak "Przeznaczenie bohaterów" nie jest książką pozbawioną wad, a moim zdaniem, posiada ich całkiem sporo.          
  
   Zaczynając od braku konsekwencji zarzucanej głównie przez zagranicznych blogerów, dotyczącej zmian w imionach bohaterów lub miejsc, zauważyć można niezdecydowanie autorki co do głównego wątku fabuły. Wydarzenia, cele i plany Thora, zmieniają się w tak szybkim czasie, że czytelnikowi umyka przyjemność płynąca z poprzednich wydarzeń, pozbawiając je realizmu. Przebieg niektórych przygód zaproponowany przez Morgan Rice odrzuca swoją naiwnością oraz zniechęca przez niepotrzebne wepchnięcie wątku na siłę. Omijając mniej wartościowe epizody, książka nie straciłaby na wyrazie, a zyskała nie męcząc przy tym czytelnika. Dodatkowym minusem, pojawiającym się nagminnie w literaturze młodzieżowej jest natarczywe nadawanie młodego wieku postaciom. Skutkuje to nieadekwatnymi reakcjami w przypadku takich osób jak Thorgrin czy Gwendolyn, których zachowanie wynikające z nastoletniego spojrzenia na świat, powinno być inne, bardziej dziecinne, niż to narzucone przez autorkę.          

   Chociaż moje uczucie dotyczące "Przeznaczenia bohaterów" są zdecydowanie mieszane, a plusy w równym stopniu pokrywają się z rzeczami irytującymi, muszę przyznać, że amerykańska pisarka zaproponowała niezwykle barwny przekrój bohaterów skrywających wiele tajemnic. Świat pełen intryg, wrogów króla, został zgrabnie zbudowany, dając kontrast dla zaistnienia tytułowych bohaterów. 


Ocena: 5/10

Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:


Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

1 komentarz

  1. A zapowiadało się ciekawie... Szkoda.

    PS zmieniłam adres bloga, więc proszę Cię o odświeżenie obserwacji u mnie - dzięki temu dalej będą wyświetlane nowe posty.
    http://jeslikultura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń