"Korowód królów" - Morgan Rice

4 comments

       Tytuł: Korowód królów
       Autor: Morgan Rice
       Wydawnictwo: Feeria
       Liczba stron: 247
       Cena: 29,90

       Twoje przeznaczenie zostało już spisane. 
         Ale to, czy je wypełnisz, zależy od ciebie.



   Pierwszy tom sagi "Krąg czarnoksiężnika" wzbudził we mnie mieszane uczucia. Pięknie zakomponowana okładka ukrywała przeciętną, momentami przegadaną zawartość. Cykl, który został napisany z myślą o młodzieży, moim zdaniem bardziej nadaje się dla starszych dzieci, rozpoczynających swoją przygodę z literaturą fantastyczną.  Wszystko za sprawą wyczuwalnego infantylizmu oraz zarzucanym przeze mnie w poprzedniej recenzji, braku realizmu. Jednak nie można zaprzeczyć, że mimo kilku minusów książka posiada w sobie pewien rodzaj magii zachęcający do poznania dalszych losów Thora. Chłopca, który porzuca życie pasterza owiec by odkryć kręte drogi przeznaczenia.

   Sieć intryg i tajemnic rośnie z każdą chwilą. Po nagłej śmierci króla, na tron wstępuje Gareth, który mimo woli zmarłego ojca, przejawia większą rządzę władzy niż posłuszeństwo wobec rodziny. Na domiar złego przymierze zawarte z rodem McCloudów, okazuje się kruchsze niż można było przypuszczać. Krążą także pogłoski o niebezpiecznym sojuszu umożliwiającym zawistnym sąsiadom podbicie całego Królestwa. W środku tego politycznego zamieszania Thorgrin próbuje oczyścić imię z fałszywych zarzutów oraz przekonać do swojej niewinności ukochaną Gwendolyn. Czy mu się to uda?
  
   "Korowód królów" to jedna z tych książek, w której tajemnica goni tajemnicę. Zmowy i spiski niestety szybko znajdując swoje rozwiązanie pozbawiając czytelnika możliwości wniknięcia w historię. Wynika to z nadmiaru poruszanych przez autorkę wątków oraz mnogości bohaterów dopuszczonych do narracji. Przesyt akcji nie zawsze stanowi zaletę, czasami bowiem mniej oznacza więcej, czego doskonały przykładem jest ta pozycja. Błyskawiczne tempo oraz zmiany prowadzenia fabuły spowodowały także spłaszczenie dobrze zapowiadających się bohaterów, których problemy w efekcie sprowadzono do pojedynczych aspektów takich jak miłość, zdrada itp. Skutecznie uniemożliwiło to jakąkolwiek identyfikacje z postaciami. Nikt bowiem nie okazał się wystarczającą pragmatyczny i pełnokrwisty.    
  
   Zdecydowanym plusem serii jest niezmienna, bajkowa atmosfera zgrabnie zbudowana przez Morgan Rice. Majestatyczne zamki stanowią doskonałą ozdobę okładek, wprowadzając czytelnika w świat silnych, wyniosłych władców oraz magii przeznaczenia, które wpływa na życie wszystkich bohaterów. Dodatkowym atutem jest niezwykła umiejętność autorki do zatrzymywania akcji powieści w najciekawszym momencie, co zachęca do sięgnięcia po kolejną część cyklu. Niestety z bólem serca muszę stwierdzić, że to jedyne chwile napięcia, które czekają nas podczas lektury.    
   
   "Korowód królów" nie rozwiał moich wątpliwości, które miałam po przeczytaniu pierwszej części. Ponownie, moje uczucia są mieszane. Dostrzegam zalety jak i wady serii, jednak nie jestem w stanie przechylić opinie na jedną ze stron. Z całą pewnością polecam cykl "Krąg czarnoksiężnika" młodszemu odbiorcy, rozpoczynającemu przygodę z czytelnictwem. Osoby obyte w świecie fantasy, niestety mogą kręcić nosem na wymienione przeze mnie minusy.

Ocena: 5/10
Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

4 komentarze

  1. Póki co nie mam w planach tej serii, mam zbyt duże zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I szczerze mówiąc nie wiem czy warto. Saga jest długa, a jeżeli autorka nie zmieniła czegoś w następnych tomach, to "Krąg czarnoksiężnika" zasługuje na opinię bardzo przeciętną.

      Usuń
  2. Bajkowa atmosfera brzmi super.. ale skoro książka ma 5/10 na pewno nie wypchnę jej na przód kolejki "chcę przeczytać"

    Pozdrawiam Iza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka ocena to tylko moja opinia i wiem, że wiele osób zachwalało ten cykl. Gdy pracowałam w księgarni wiele rodziców z dziećmi pytało o "Przeznaczenie bohaterów" lub "Korowód królów". Podkreślam słowo "dziećmi" :D

      Usuń