"W śnieżną noc" - Maureen Johnson, John Green, Lauren Myracle

No Comments

       Tytuł: W śnieżną noc
       Autor: Maureen Johnson, John Green, Lauren Myracle
       Wydawnictwo: Bukowy Las
       Liczba stron: 335
       Cena: 34,90

       - Ale... święta się skończyły.
         - Och, nie, święta nigdy się nie kończą, jeśli nie chcesz. 
         -Pochyliła się nad ladą i wsparła podbródek na dłoni. 
         - Święta to stan umysłu."

  Okres Bożego Narodzenia w każdym wzbudza pozytywne uczucia. Dobroć, hojność, wiarę w bezinteresowność gestów, a w ludziach samotnych także nadzieję na nową miłość. Świąteczny cud. Czy prószący śnieg, skrzypiący pod stopami i wyczuwalna w chłodnym powietrzu magia nadchodzących, wigilijnych dni mogą zmienić codzienność? Aby się przekonać, a jednocześnie naładować pozytywną energią płynącą z lekkich historii romantycznych, sięgnęłam po niezwykle popularny w poprzednim roku, zbiór opowiadań kilku poczytnych pisarzy. W śród nich uwagę przykuwa szczególnie jedno nazwisko - John Green. Autor poruszających, przepełnionych czułością i przyjaźnią powieści idealnych w długie, zimne wieczory, nawet gdy za oknem nie widać odrobiny śniegu.

   Małe miasteczko Gracetown zostaje odcięte od świata. Największa od pięćdziesięciu lat zamieć śnieżna zasypuje chodniki, drogi, domy. Sklepy zostają pozamykane, loty odwołane, a wszystko w Wigilię. Najbardziej wyjątkową noc w roku, która pozornie zostaje zaprzepaszczona przez niespodziewaną anomalię pogodową. Jednak magia świąt nie zwraca uwagi na niedogodności, dostarczając cudów każdemu kto ich potrzebuje.

   "W śnieżną noc" to zbiór trzech, powiązanych ze sobą opowiadań, tworzących naładowaną emocjami całość. Maureen Johnson, Lauren Myracle, a także wspominany wyżej John Green stanowią doskonały zespół, który dzięki powtarzającemu się motywowi drogi i wyjątkowemu, ironicznemu poczuciu humoru, łączy umiejętności w spójnych, utrzymujących zbliżony poziom historiach. "Podróż wigilijna", "Bożonarodzeniowy cud pomponowy" oraz "Święta patronka świnek" przedstawiają około wigilie perypetie różnych nastolatków. Rozpoczynając od samotnej podróży pociągiem, Jubilatki Dougal, której wyjątkowe imię powiązane jest ze Świąteczną Wioską Flobie - drobnej obsesji rodziców dziewczyny, przechodząc przez szalony wyścig Tobina, goniącego za spragnionymi miłości sercami cheerleeaderek, a kończąc na cierpiącej po rozstaniu z Jabem, pracownicy Starbucks'a Addie.

   Trzeba przyznać, że zbiór "W śnieżną nic", należy do typu tych uroczych. Miłość wręcz wycieka ze stron, co akurat w świątecznym okresie zdecydowanie nie przeszkadza i nie uchodzi za wadę. Jednak minusem może być niezwykła przewidywalność fabuła, a czasami nawet niedorzeczność wybranych fragmentów. Rozumiem dołujący pośpiech autorów w nakreśleniu historii lub podaniu morału pewnych sytuacji na tak niewielu stronach, niestety momentami jest to powód utraty realizmu. Jednak czy warto doszukiwać się ścisłości w cudach?

  Najważniejszym przesłaniem, a jednocześnie moim ulubionym cytatem pochodzącym z książki, jest stwierdzenie pewnej szalonej staruszki "-Święta to stan umysłu.". Warto o tym pamiętać przez cały rok gdy pośpiech oraz natłok codziennych obowiązków sprawiają, że stajemy się nieczuli na innych ludzi. 

Ocena: 6,5/10
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz