Trzy pytania: Agnieszka Wojdowicz

No Comments

Witam w nowym, okazjonalnym cyklu "Trzy pytania". Posty opatrzone tym tytułem, są zbiorem mini wywiadów z wybranymi przeze mnie (,a jeżeli macie ochotę, także przez Was) autorami. Celem publikacji jest przede wszystkim, promowanie twórczości polskich pisarzy i zachęcanie jak największej liczby odbiorców do sięgnięcia po to co nasze, rodzime.

Pierwsza pisarka, która zgodziła się odpowiedzieć na trzy pytania (oraz jedno dodatkowe, wyłonione w konkursie), to Agnieszka Wojdowicz. Autorka cyklów "Strażnicy Nirgali" i "Niepokorne", w tym miesiącu, może świętować wydanie ostatniej części trylogii o życiu Klary, Elizy i Judyty.

1. Co stanowiło dla Pani inspirację do napisania „Niepokornych”?
Po pierwsze, były to prawdziwe historie kobiet, hospitantek w Studium Farmaceutycznym na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przypadkiem trafiłam na wspomnienia jednej z nich, Jadwigi z Sikorskich Klemensiewiczowej. Ale nie od razu pomyślałam o napisaniu książki. Uświadomiłam sobie raczej, że mam dość blade pojęcie o okolicznościach zdobywania indeksów przez kobiety w latach 90. XIX wieku w zaborze austriackim. Wspomnienia Jadwigi Sikorskiej okazały się wyśmienitą lekturą, kopalnią wiedzy i bodźcem do dalszych poszukiwań.
Po drugie, w tym samym czasie przeczytałam artykuł o Żydówkach, młodziutkich dziewczynach wchodzących dopiero w dorosłość, a już zbuntowanych, poszukujących własnej drogi. Aby zrealizować marzenia o losie innym niż ich rodziców, gotowe były właściwie na wszystko. Na porzucenie domu i bliskich, na zerwanie z tradycją i religią. One też żyły u schyłku XIX wieku. Nazywa się je dziś „straconym pokoleniem”.
Ponieważ zaczynam myślenie o nowej książce od określenia czasu i miejsc zdarzeń, nie bez znaczenia był fakt, że takie bohaterki pozwalały mi pisać o Krakowie, mieście, do którego mam szczególny sentyment, oraz o sztuce i artystach fin de siècle’u.

2. Która z bohaterek cyklu „Niepokorne” jest najbliższa Pani sercu?
Dziś, po zamknięciu serii, mogę uczciwie przyznać, że przywiązałam się do każdej z nich. Początkowo, bardzo długo zresztą, kibicowałam Judycie, jednak podczas pracynad ostatnim tomem to Klara Stojnowska zyskała moją bezwarunkową sympatię z powodu ponadprzeciętnej odwagi, impulsywności, wrażliwości, gotowości do poświęceń, ale też konsekwencji i uporu. Klara jest kobietą, która wie, czego chce i nie boi się po to sięgać. Jednocześnie umie kochać i, jak każdy, pragnie choć odrobiny szczęścia.

3. Czy istnieje książka, która zmieniła Pani spojrzenie na życie?
Nie umiem wymienić takiej książki. Mam mnóstwo ulubionych lektur i nieustannie wzbogacam ich listę o kolejne tytuły. Dla mnie ważne jest zwłaszcza to, że mogę z nich czerpać wiedzę. Że dają mi możliwość podróżowania w czasie, stanowią niezastąpioną inspirację dla wyobraźni, zapewniają rozrywkę. Na szczęście wychowywałam się w domu, w którym nigdy nie brakowało książek. I myślę sobie, że choć umiałabym zrezygnować z pisania, z czytania na pewno nie.

4. Czy jest Pani kobietą „niepokorną”?
Życie nie wymaga ode mnie, abym musiała spierać się z całym światem, ale buntuję się czasem i lubię postawić na swoim. Nie toleruję okrucieństwa i głupoty, nie akceptuję wszelkiego rodzaju uprzedzeń i stereotypów, więc gdy się z nimi stykam, krew się we mnie burzy. Nie uważam jednak, abym mogła się zaliczyć do kobiet niepokornych.

Za wywiad, jeszcze raz, serdecznie dziękuję Pani Agnieszce Wojdowicz, a Was zachęcam do zapoznania się z cyklem "Niepokoerne", który zdobył moje serce i potwierdził, że literatura kobieca może być czymś więcej niż zbiorem ckliwych, przesłodzonych historii.


Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz