"Piąta pora roku" - N.K. Jemisin

No Comments

       Tytuł: Piąta pora roku
       Autor: N.K. Jemisin
       Wydawnictwo: Sine Qua Non
       Liczba stron: 421
       Cena: 37,90

       Wiosna, Lato, Jesień, Zima; 
         Śmierć jest piąta, wszystko spina."


   Myślę, że większość osób rozpoczynających przygodę z literaturą fantastyczną, po przeczytaniu kilkunastu pozycji dochodzi do podobnego wniosku. Bazową warstwą dużej części powieści okazują się realia wykreowane na te średniowieczne z tą różnicą, że wzbogacone magią, a uzupełnione przez dobrze znane legendy i baśnie. Niestety, dla wielu czytelników, jest to powód do odrzucenia fantastyki oraz traktowania jej jako podgatunek dla prozy wysokiej. Powołując się na sztampowość lub ciągłe brodzenie w  pozbawionych kreatywności światach, odrzucają ten nierzadko, wyjątkowy, niosący ze sobą wiele życiowych prawd, rodzaje prowadzenia historii. Dlatego bardzo cieszy mnie fakt, powstawania takich książek jak "Piąta pora roku", które w niczym nie przypominają tego, co już znamy.

   Wbrew temu co niesie ze sobą opis na okładce, powieść Nory K. Jemisin, nie ogranicza się do snucia losów pogrążonej w rozpaczy matki, a łączy ze sobą trzy wyjątkowe historie. Każda z bohaterek posiada tę samą, mroczną tajemnicę, która wpływa na wszystkie podjęte decyzje i obrane przez nie ścieżki. Mimo wspólnego czynnika kobiety potraktowane są w zupełni różny, podkreślający indywidualizm sposób, sprawiając wrażenie pełnowymiarowych, posiadających autentyczne problemy oraz wyróżniające cechy charakteru. I tak poznajemy Essun - kochającą matkę dwójki dzieci, snującą swoją przewidywalną egzystencje w jednej z wielu Wspólnot. Dążącą do zdobycia kolejnego pierścienia, wyznacznika stopnia w paramilitarnej jednostce Fulcrum Sjenit, oraz młodziutką Damaye, odebraną rodzinie przez zagadkowego Schaffe.

   Osobiście uważam, że im mniej faktów znamy rozpoczynając książkę, tym lepiej. Oczywiście, pierwsze zanurzenie się w powieści i wysnutej przez autorkę historii nie jest proste, a powodem jest specyficzna kreacja świata, do której czytelnik musi się przyzwyczaić, zrozumieć zasady panujące w Bezruchu, a także oswoić się ze słowotwórstwem. Tego bowiem, w "Piątej porze roku" znajdziemy wiele. Poczynając od nazw własnych zarezerwowanych dla poszczególnych krain, po określenia używane przez przedstawicieli pełniących różne funkcje społeczne. Warto zwrócić uwagę na słowo "sejszenie", bo to one ma kluczowe znaczenie do zrozumienia ogromu pracy, jaki w napisanie powieści włożyła N.K. Jemisin.

  Skupiając się na walorach kreacyjnych i stylistycznych, warto wspomnieć nie tylko o narracji prowadzonej przez wszystkie trzy bohaterki, urozmaiceniu treści dzięki dodaniu fragmentów naśladujących te ze szkolnych podręczników, mądrości kamieni czy ludowych podań, które pozwalają czytelnikowi na jeszcze dokładniejsze wniknięcie w fikcyjny świat, ale przede wszystkim, umiejętne wykreowanie zupełnie nowej rasy. Górotwory bazujące na mocy fascynującej, ponieważ tak samo przydatnej jak i niebezpiecznej, stanowią pretekst do zespolenia czytelnika z siłami natury, uplastycznionymi dzięki umiejętnemu lawirowaniu między tym co znane nam z fantastycznych ram, a elementami zupełnie nowymi, niespotykanymi w innych powieściach. 

   Trudno ukrywać, że Bezruch to kraina bazująca na ironii uprzedzeń i wszechogarniającej trwodze, nie tylko przed nadejściem tytułowej Piątej Pory Roku. Cywilizacja potraktowana przez autorkę jako pretekst do podkreślenia kruchości ludzkiej egzystencji, która w postrzeganiu z perspektywy człowieka wydaje się istotnym etapem w historii, realnie jawi się jako krótki, nic nie wnoszący epizod dla całej planety. Charakterystyczny klimat ugruntowany na surowości i przytłaczającej potędze natury, w porównaniu z doskonale poprowadzoną fabułą, prezentuje nam powieść tak doskonałą jak zachwalani przeze mnie "Królowie Dary". I chociaż trudno nie zauważyć bijącego z kart powieści upolitycznienia, tak charakterystycznego dla książek zdobywających różnego rodzaju literackie nagrody (między innymi Hugo), trudno nie pokochać pierwszej części trylogii "Pękniętej Ziemi".
   
Ocena: 9/10
 Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:

  
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz