"Ogród małych kroków" - Abbi Waxman

No Comments

       Tytuł: Ogród małych kroków
       Autor: Abbi Waxman
       Wydawnictwo: Otwarte
       Liczba stron: 397
       Cena: 36,90

       „ [...] żałowałam, że nie mogę porozmawiać o tym z Danem. 
         Ale nie mogłam. Dan nie żył, umarł, był martwy."
   

   
  Do książek, które powszechnie uznajemy za literaturę kobiecą, przybrnęła łatka ckliwych, mało ambitnych i trywialnych, opowiadających perypetie kobiet wiecznie poszukujących prawdziwej miłości na całe życie lub goniących za nieuchwytnymi marzeniami. Podejrzewam, że stało się tak za sprawą powieści typu harlequin i utożsamianiu ich z pozycjami lżejszymi. Jednak proza znajdująca przede wszystkim swoich odbiorców wśród płci pięknej nie musi być, na wzór tej znanej nam z tomików dodawanych za kilka groszy do gazet, pozbawiona wartości artystycznych. W końcu tematyka miłosna jest wyjątkowo inspirująca, a wachlarz emocji jej towarzyszący nie ogranicza się jedynie do melodramatycznych scenek obyczajowych.

   Mówi się, że rok po utracie bliskiej osoby, żałoba przemija, a codzienne sprawy, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wracają do schematów utartych przed tragedią. W przypadku Lily tak się nie stało. Prawie cztery lata po śmierci męża, pogrążona w pracy polegającej na wykonywaniu ilustracji do książek oraz opiece nad dwoma, wyjątkowymi córkami, owdowiała bohaterka rozpamiętuje utraconego męża wciąż niezdolna do pogodzenia się z losem. Jak ognia unika nawiązywania nowych znajomości, a interakcje z innymi ludźmi ogranicza do minimum. Wszystko do czasu wyznaczenie przez pracodawcę nowego zadania, projektu, w którego ramach Lily zostaje wysłana na kurs ogrodnictwa. Szybko okazuje się, że przekopywanie grządek i odkrywanie tajemnic odpowiedniej pielęgnacji roślin może stać się momentem przełomowym dla pogrążonej w tęsknocie kobiety. 

    Po przeczytaniu blurba znajdującego się na stronie wydawnictwa Otwarte, w mojej głowie zrodziła się wizja fabuły bazującej na procesie rozpamiętywania i ciągłego przeżywania żałoby. Snucia przerysowanej, wyidealizowanej wizji osoby, którą się kochało jednak splot tragicznych wydarzeń sprawił, że już jej nie ma i nigdy do nas nie wróci. Jednak to co zaprezentowała Abbi Waxman odbiega od mojego mylnego założenia, bo chociaż smutek po utracie męża towarzyszy Lily praktycznie przez większą część trwania historii, to stanowi on jedynie tło dla teraźniejszych wydarzeń oraz nakłania do snucia wspomnień, swojego rodzaju retrospekcji dotyczących Dana. I niech was nie zmyli moje uprzedzenie, nie stanowią one bezkrytycznej pochwały, a przedstawiają realne, słodko-gorzkie sytuacje, których doznaje każde małżeństwo. 

   Opis książki na pierwszy rzut oka brzmi banalnie ale powieść "Ogród małych kroków" stanowi ciekawy przekrój różnego rodzaju zachowań społecznych. Dobrze wykreowane postacie posiadają warstwę humorystyczną, jak i dramatyczną, która ujawnia się w różnych momentach lektury, budując napięcie oraz zachęcając czytelnika do poznania dalszych losów głównej bohaterki i osób ją otaczających. Warto podkreślić nacisk jaki Abbi Waxman położyła na figury drugoplanowe ponieważ mimo obserwowania wydarzeń z perspektywy Lily, perypetie szalonej Rachel, która stanowi przyczynę większości zabawnych momentów lub Annabel i Clare, córek tak od siebie różnych, że aż trudno uwierzyć w ich pokrewieństwo, wcale nie są mniej istotne dla całej historii. Wszystko za sprawą swoistego piętna jakie każda z wykreowanych przez autorkę postaci wywiera na młodej wdowie zmieniając jej spojrzenie na życie i otaczający ją świat.

   Amerykańskiej pisarce udało się stworzyć powieść otulającą, przepełnioną radością oraz nadzieją na lepsze jutro. Mimo trudnego, bazowego tematu, całość pozbawiona została depresyjnego charakteru, a dzięki metaforycznemu powiązaniu fabuły z ogrodnictwem i powolną nauką pielęgnowania roślin, która uczy cierpliwości w oczekiwaniu na upragnione plony, czytelnik otrzymuje książkę jedyną w swoim rodzaju, przy okazji dowiadując się kilku ciekawych faktów na temat hodowli flory.

   Powieść pozornie zapowiadająca się na szablonową historię zamkniętą w estetycznej oprawie, okazała się poruszającym, przepełnionym mądrością życiową, portretem osoby kochającej tak mocno, że nawet śmierć nie może tego zmienić, mimo że życie płynie dalej.

Ocena: 7,5/10
 Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz