Tytuł: Zaślepienie
       Autor: Aga Lesiewicz
       Wydawnictwo: Insignis
       Liczba stron: 402
       Cena: 39,99

       I oto historia zatoczyła koło."

  
   
   
Im częściej sięgam po kryminały stworzone przez polskich autorów, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że skandynawscy pisarze, mogę szybko utracić swoją pozycję mistrzów w tym konkretnym gatunku. Wszystko przez ogromną konkurencję ze strony naszych rodzimych twórców oraz ich coraz lepszego kunsztu, jakim się wykazują. Zręczność w tworzeniu historii z dreszczykiem, morderstwem w tle, najwyraźniej posiadamy i to w sporych ilościach, co udowadnia Agnieszka Lesiewicz w powieści Zaślepienie.

Kristin już dawno temu porzuciła marzenie o byciu słynną artystką. Przestała karmić się czczym pragnieniem, by wpisać swoje nazwisko na karty historii sztuki. Obecnie zadowala ją praca komercyjnego fotografa i życie u boku ukochanego streetartowca – Antona. Póki wystarcza jej środków, aby mieszkać w jednym z modnych loftów w londyńskiej dzielnic Haxton, jest szczęśliwa. Jednak wszystko zmienia się po tym, jak młoda kobieta otrzymuje tajemniczego maila zatytułowanego „Odsłona 1”. Od tego momentu nic już nie będzie takie same, a świadomość o posiadaniu stalkera, doprowadzi Kristin na skraj szaleństwa.

Trudno nie zgodzić się ze słowami Katarzyny Puzyńskiej umieszczonymi na okładce Zaślepienia, bowiem jest to powieść przytłaczająca atmosferą grozy. Niezwykle realistycznie opisane uliczki Londynu, sprawiają wrażenie dusznych i klaustrofobicznych. Poczucie to jedynie narasta wraz z rozwojem akcji, mnożącymi się wątkami i coraz większą liczbą pytań pojawiających się w głowie czytelnika. Groza wynikająca z braku zaufania, ponieważ każdy może okazać się winnym prześladowania, trzyma aż do ostatniej strony. Do momentu wyjaśnienia mrocznej tajemnicy napędzanej chorą ambicją.

Thriller psychologiczny z pogranicza domestic noir, który zaproponowało czytelnikom wydawnictwo Insignis jest niezwykły nie tylko ze względu na osadzenie go w realiach środowisk artystycznych, lecz także ze względu na dbałość o szczegóły, jaką wykazuje Agnieszka Lesiewicz. Już na pierwszy rzut oka widać, że sama autorka posiada ogromną wiedzę na temat hermetycznego kręgu ludzi zajmujących się szeroko pojętą twórczością artystyczną oraz technikami plastycznymi. Przytaczane wielokrotnie z wyraźnym celu, by urzeczywistnić przedstawione realia, w jakich żyje Kristin oraz jej najbliżsi. W działaniu tym trudno dopatrywać się fałszu, ponieważ polska pisarka z niezwykłą lekkością tłumaczy przebieg procesów towarzyszących tworzeniu poszczególnych prac. Rodzaje klejów stosowanych do wrzut, opis obiektywów oraz aparatów, znajomość różnych form multimediów. Ta ogromna, specjalistyczna wiedza, dodaje całej historii autentyczności, a warto wspomnieć, że sama sztuka, ma w niej do odegrania istotną rolę.

Ku mojemu zdziwieniu Zaślepienie nie jest debiutem pisarskim, ponieważ Agnieszka Lesiewicz opublikowała jeszcze jedną powieść. Rebound zostało wydane we Francji oraz Wielkiej Brytanii, gdzie od trzydziestu lat mieszka i pracuje uzdolniona Polka. Zajmowała się wieloma rzeczami w tym także tłumaczeniem i scenopisarstwem. Zapewne właśnie dzięki nabytym w ten sposób umiejętnościom, zyskała tak doskonałą możliwość operowania słowem, co widać w konstrukcji powieści. Namnażające się wątki, narastające napięcie, pędząca akcja, a przede wszystkim przemyślana intryga, której owszem, można przewidzieć rozwiązanie, jednak nie rzutuje to na odbiór i przyjemność wynikającą ze śledzenia fabuły.

Nie będę ukrywać, że Zaślepienie jest dla mnie jedną z lepszych fabuł noir, jakie czytałam w ostatnim czasie. Jest to bowiem książka mrożąca krew nie ze względu na wizję mordercy czyhającego za rokiem, a za umiejętne wykorzystanie napięcia, wpędzającego w paranoję. Obłęd dotykający każdego, nawet czytelnika. 

Ocena: 7,5/10
Read More