"Przenośne drzwi" - Tom Holt

No Comments

       Tytuł: Przenośne drzwi
       Autor: Tom Holt
       Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
       Liczba stron: 318
       Cena: 29,90
    
       "Wszystko inne pewnie by jeszcze jakoś zniósł, 
        ale wdzięczność?"



   Chociaż Tom Holt, brytyjski pisarz, uznawany jest za jednego z najlepszych autorów „komicznej fantasy”, w naszym kraju pozostaje prawie nieznany. Z ponad dwudziestu książek, które stworzył, na język polski przetłumaczone zostały zaledwie cztery. Pośród nich znalazły się „Przenośne drzwi”, otwierające sagę o niezwykłych przygodach życiowego nieudacznika.

   Otrzymanie pracy w solidnej firmie z tradycjami J.W.Wells & Co to sporo wyzwanie nawet dla wykształconych i inteligentnych kandydatów. Kiedy Paul Carpenter dowiaduje się, że to on, ofiara losu, oferma i osoba z przeciętnym ilorazem inteligencji dostaje propozycję etatu, ma prawo podejrzewać, że coś jest nie tak. Od natychmiastowego porzucenia stanowiska , powstrzymuje go jedynie interesująca dziewczyna Sophie, zajmująca biurko naprzeciwko, oraz potrzebne do życia pieniądze.

   Krótko po rozpoczęciu pracy, Paula zaczynają dręczyć dziwne sny, w swoim pokoju znajduje wbity w kamień miecza, natomiast w biurze zastaje scenę niczym po przejściu huraganu. Z tą różnicą, że nawałnica nie pozostawia po sobie śladów pazurów na drzwiach. Pan Carpenter wraz ze swoją biurową koleżanką zaczynają odkrywać tajemnice firmy i wpadają w coraz dziwniejszy wir przygód.

   Do zakupu zachęciła mnie prześliczna i kolorowa okładka, tak charakterystyczna dla Prószyński i S-ka, oraz cytat „[...] często porównywany do Terrey'ego Pratchetta”. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia kto zauważył między tymi autorami inne podobieństwo niż wspólna narodowość. Styl Pratchetta jest zdecydowanie bardziej wyszukany, a humor, który przedstawia, nasiąknięty jest nutką intelektualizmu. U Holta tego nie ma. Śmiech wywołują niezbyt ambitne porównania, cała historia jest banalna i mało zaskakująca. Jednak wbrew pozorom, nie jest to wcale minus. W połączeniu z ciekawymi postaciami przeróżnego pokroju i umieszczonego w naszych nudnych, pozbawionych magii czasach, otrzymujemy ciekawy miks idealny do przyswojenia w leniwe dni, gdy nic się nie chce i wszystko irytuje. 

   Mimo spotkania się z kilkoma negatywnymi opiniami na temat autora, a w szczególności jego poczucia humoru, zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję. Nieumyślną, lecz dużą krzywdę wyrządziło wydawnictwo, niefortunnym wyżej przedstawionym porównaniem. Mam wrażenie, że głównym powodem, dla którego powieść spotyka się z krytyką, jest wcześniejsze nastawienie czytelnika na kolejną historię ze Świata Dysku. Dlatego proponuję zerknąć na twórczość Brytyjczyka w bardziej obiektywny sposób, a efekt może Was zaskoczyć.

   Książka Toma Holta „Przenośne drzwi” jest pozycją lekką i wartą przeczytania. Zdecydowanie nie żałuję, że wydałam na nią trzydzieści złotych, bo na przydługą podróż autobusem, przez połowę Polski, nadała się idealne. A ponieważ za oknem szaro sięgam po drugą część, aby przekonać się, czy pani Tanner uwiedzie Paula.

Ocena: 6/10

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz