"Legenda: Rebeliant" - Marie Lu

1 comment

       Tytuł: Legenda: Rebeliant
       Autor: Marie Lu
       Wydawnictwo: Zielona Sowa
       Liczba stron: 299
       Cena: 26,91
    
       Każdy dzień oznacza nowe dwadzieścia cztery 
         godziny. Z każdym kolejnym dniem wszystko 
         na nowo staje się możliwe. Obojętnie, 
         czy żyjesz, czy giniesz, 
         możesz mieć tylko jeden dzień naraz.”    
                                            
   Wojna. Jedno z najgorszych zjawisk społeczno-politycznych, obecna człowiekowi od rozpoczęcia funkcjonowania w społeczeństwie. Brutalna gra, która rządzi się własnymi prawami, wyniszcza państwa, narody i pojedyncze jednostki. Ignorująca mądrość historii, nieczuła na lekcje z przeszłości, zamieniająca godność na instynkt przetrwania. Idealne narzędzie manipulacji, stosowane przez władze, by odwrócić uwagę od splamionych krwią dłoni. 

   Ameryka Północna zostaje zniszczona przez coraz liczniejsze klęski żywiołowe. Potężne huragany oraz powodzie sprawiają, że z niegdyś pięknego kontynentu, zostaje pas lądu, pochłonięty walką między Republiką a wrogimi i żądnymi ziemi Koloniami. W tym świecie pełnym przemocy, epidemii, ubóstwa, rozgrywa się fabuła powieści autorstwa Marie Lu. 

   Pochodzący ze slamsów sektora Lake Day, jest jedynym przestępcą, nieuchwytnym dla władz. Odrzucony podczas Próby, zwraca się przeciwko rządom totalitarnym Republiki i rozpoczyna jednoosobowy bunt, aż do momentu zabójstwa. W ślad za nim zostaje wysłana June Iparis, piętnastolatka okrzyknięta złotym dzieckiem, wojskowym geniuszem, nadzieją państwa. Tylko ona może zwyciężyć w starciu z Day'em, tylko ona może go przechytrzyć. Dwie odmienne osoby łączy jedno, tytułowa "Legenda". 

   Marie Lu przez długi czas zajmowała stanowisko dyrektora artystycznego firmy tworzącej gry komputerowe Online Alchemy. Trzeba przyznać, obejmowana przez nią funkcja, miała duży wpływ na książkę "Legenda: Rebeliant". Fabuła powieści do złudzenia przypomina scenariusz dla antyutopijnej produkcji akcji, chociaż pisarka podkreśla odnalezienie inspiracji w "Nędznikach"  Victor'a Hugo. Każdy kolejny skok przez budynek, specyficzna i wyuczona forma walki sprawiała, że przed moimi oczami ukazywały się obrazy niczym te z Assassin's Creed. Nawet fabuła z biegiem czas budzi w czytelniku narastające charakterystyczne napięcie, podobne do tego, które buduje się u graczy. Za sprawą regularnych pauz w akcji, pozwalających na złapanie oddechu, przygoda nie nudzi, lecz wciąga jeszcze bardziej. Książka napisana lekkim, płynnym piórem, trafia praktycznie do każdego odbiorcy. Zapewnia przyjemną, niezbyt długą rozrywkę, zaskakującą zwrotami akcji. Jednak nawet dobrze nakreślone państwowe intrygi, nie są w stanie odwrócić uwagi od kilku irytujących mankamentów.

   Największym minusem są dla mnie sylwetki głównych bohaterów. Niestety to z nimi wiąże się prawie każda wada książki, która miała duże szanse by w pełni podbić mój czytelniczy gust. Rozumiem powód, dla którego Marie Lu nadaje June i Day'owi tak młody wiek. Książka bezapelacyjnie skierowana jest do młodzieży, której autorka zapewnia możliwość identyfikacji z postaciami. Jednak postawa piętnastolatków zupełnie odbiega od rzeczywistej dojrzałości, którą dysponują nastolatki. Zachowanie dzieci Republiki jest bardziej wyrachowane, śmierć nie robi na nich zbyt dużego wrażenia, a umiejętność dedukcji nawet w najtrudniejszych warunkach nie ulega regresowi. Dodatkowo dochodzi wątek romantyczny, wepchnięty do książki na siłę w błyskawicznym tempie. Między bohaterami z logicznego punktu widzenia, uczucie nie miało czasu się rozwinąć, niezrażona tym faktem Marie Lu, serwuje odbiorcy szybkie pocałunki w deszczu oraz trzepotanie nieletnich serc. 

   Nie żałuję czasu, który poświęciłam na przeczytanie "Legenda: Rebeliant" i mimo kilku minusów, z przyjemnością sięgnę po kolejne części. W momencie, gdy rynek wydawniczy zdominowany jest przez powieści dystopijne takie jak "Igrzyska śmierci", "Niezgodna", dzieło amerykańskiej pisarki nie wyróżnia się, ale także, nie przeszkadza. 

Ocena: 6/10
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

1 komentarz

  1. Szkoda tylko, że bohaterowie i ich kreacje są słabe. Nie mówią nie, ale obecnie nie mam w planach tej książki.

    OdpowiedzUsuń