"Zbuntowana" - Veronica Roth

No Comments

       Tytuł: Zbuntowana
       Autor: Veronica Roth
       Wydawnictwo: Amber
       Liczba stron: 365
       Cena: 37,80
       
       Ci, którzy chcą władzy i ją osiągają, 
         żyją w ciągłym strachu, że ją stracą.”
      
      

   Trudno nie wierzyć w teorię, która głosi, że każda trylogia ma swoje słabe ogniwo i niestety najczęściej, to niechlubne miano przypada drugim częściom serii. Stanowiące zapychacz między rozpoczęciem a zakończeniem obranej przez autora fabuły, pisane są na siłę, bez konkretnego pomysłu. W końcu trzy książki na półce wyglądają zdecydowanie lepiej niż dwie. Idąc tym tropem, w kontynuacji, czytelnik często otrzymuje odgrzewany kotlet, nic niewnoszący w całość przedstawionej historii. Przecinek, który można postawić między cyfrą jeden i trzy. 

   Stabilna wizja świata, która istniała w głowie Tris i otaczających ją ludzi, rozsypuje się w kilka chwil. Wydarzenia z "Niezgodnej", zmuszają młodą Nieustraszoną oraz kilka pozostałych przy niej osób do ucieczki, oraz splamienia wojowniczej godności, prośbą o pomoc. Z każdym dniem w głowach ocalałych rodzą się nowe pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi, a także to najważniejsze z nich. Jak wrócić do normalnego życia, gdy jedna z frakcji przestała istnieć. 

   Podobnie jak pierwszy tom autorstwa Veronici Roth tak i "Zbuntowana" wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony dostrzegam potencjał każdej z dwóch przeczytanych przeze mnie części, akceptuję ogólny zarys podziału na pięć poróżnionych celami frakcji oraz doceniam większość przedstawionych postaci, na których tle o dziwo, najgorzej wypada Beatrice Prior. Głównej bohaterce brak wielowątkowości i mimo znamiennej niezgodności, większą różnorodność charakteru oraz elastyczność w percepcji posiadają otaczające ją osoby. Erudyta Caleb, skłonna do przebaczenia Christina lub zaskakujący Peter w ostatecznym rozrachunku okazują się lepiej wykreowanym materiałem na ulubieńców czytelników. 

   Podczas lektury "Zbuntowanej" odniosłam wrażenie braku szczegółowości w zamiarach autorki. Wszystkie wydarzenia, plany, podane zostały w mglisty i niejasny sposób, stanowiąc jedynie tło dla strzelanin, ucieczek oraz wątku miłosnego. Brak jednego, scalającego fabułę elementu sprawił, że całość stała się poprawna pozostawiła niepotrzebne niedopowiedzenie, którego istnienie Veronica Roth, próbowała zatuszować kipiącą na kartach powieści akcją. Dodatkowym minusem dla autorki jest brak umiejętności w prowadzeniu intrygi politycznej. Usilne próby wyjaśnienia zbrodni dokonanej na Altruistach oraz jej późniejszych konsekwencji, są dla mnie niezwykle naciągane i brak im autentyczności. O ile rozumiem, a nawet lubię pomysł na tajemnicę związaną z otaczającym ruiny Chicago murem, tak opis problemów wewnętrznych trapiących mieszkańców "utopi", można było rozwiązać w dużo ciekawszy sposób. 

   Mimo kilku minusów połączonych z mieszanką niejasnych emocji druga część "Niezgodnej" przypadła mi do gustu. Lektura znika w okamgnieniu, a wspomniana wyżej akcja, nawet w nadmiarze, nie przeszkadza w czerpaniu prostej przyjemności płynącej z powieści. Chociaż "Wierna" ciągle czeka na mojej półce, to wiem, że "Zbuntowana" nie okaże się najgorsza z całej trylogii. Środkowy tom z niewiarygodną dokładnością utrzymuje poziom poprzedniczki, nieodbiegająca w niczym nawet o milimetr, co tym bardziej zachęca mnie do poznania zakończenia historii.

Ocena: 6/10



Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:



Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz