"Droga" - Cormac McCarthy

No Comments
       Tytuł: Droga
       Autor: Cormac McCarthy
       Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
       Liczba stron: 267
       Cena: 32,90
    
       Zapominamy to, co chcemy pamiętać, 
         a pamiętamy to, o czym chcielibyśmy zapomnieć.


   
   Zdarza się, że natrafiamy na powieść inną, dziwną, niewpisującą się w kanony tego, co już znamy. Za sprawą języka, przesłania, ale najczęściej, dzięki umiejętnemu igraniu z emocjami czytelnika, książka taka pozostaje z nami na zawsze. Nie jest istotne finalne rozliczenie dzieła. Czy nam się podoba, czy nie. Najważniejsze, że nigdy nie pozostaniemy mu bierni.

 „Droga”  to historia traktująca o podróży mężczyzny i chłopca. Postaci bezosobowych, pozbawionych imion czy charakterystycznych, utożsamiających określeń. Jedynie z nielicznych retrospekcji oraz relacji panującej między bohaterami, na których ukazaniu skupia się autor, czytelnik może wywnioskować, że chodzi o ojca i syna, poszukujących sposobu na przetrwanie. Wędrując w poszukiwaniu jedzenia, wody oraz schronienia, spotykają na swojej drodze okrucieństwo w różnych formach. Czyny tak brutalne, że negują istnienie moralności, czy wyższości człowieka nad innymi stworzeniami.

   Przybliżenie sylwetek ludzi, walczących o przetrwanie w postapokaliptycznej wizji świata nie jest niczym nadzwyczajnym. Szczególnie w ostatniej dekadzie gdzie ponura wizja przyszłości, zdaje się nieunikniona. Coraz liczniejsze grono autorów porusza ten trudny temat, jednak wersja Cormaca McCarthny, odbiega od utartego schematu. Oczywiście nie fabułą, która skupiona na motywie drogi, prowadzi czytelnika do nieuniknionej zagłady, lecz na silnym, emocjonalnym, poprowadzeniu treści. 

   Mimo tragedii tak realistycznie opisanej, że prawie rzeczywistej, powieść podana jest zaskakująco i pięknie w swojej ascetycznej formie. Język użyty przez autora przynosi na myśl nie prozę, lecz wiersze, łączące w sobie liczne metafory, ukryte nawiązania oraz zawoalowaną symbolikę, którą, aby w pełni odkryć, należy sięgnąć po książkę więcej niż jeden raz. Trudno więc odmówić jej nagrody Pulitzera, zdobytej w 2007 roku.

  Fenomen dzieła i powód, dla którego wbija się ono w świadomość odbiorców, jest przede wszystkim inteligentne poruszenie tematów filozoficznych, uświadamiających istotę życia oraz potęgę determinacji, ukrytą w człowieku. Chociaż McCarthny wytyka porzucenie ludziom moralności w najtrudniejszych momentach, na rzecz własnego dobra, to „Droga” w patetyczny sposób wychwala upór w dążeniu do przedłużenia egzystencji, nawet jeżeli jej forma, jest najniższa z możliwych.

  Mówiąc o tym współczesnym dramacie, warto wspomnieć film w reżyserii Johna Hillcoata. Mieszane opinie okazały się słuszne, ponieważ mimo zadowalającego poziomu realizacji i estetycznie wykonanych zdjęć, charakter ekranizacji, różni się od pierwowzoru, szczególnie w ukazywaniu przemocy, tak istotnej do zrozumienia przesłania. Jednym z nielicznych zasługujących na uwagę motywów, jest pozostawiony topos homo viator, który dzięki z wizualizowaniu, porusza jeszcze bardziej.

   W ostatecznym rozliczaniu „Droga” zapada w pamięć i to na długo, nawet jeżeli czytelnik wyłapie kilka błędów lub niedociągnięć, nie jest to czynnik wpływający na ostateczny odbiór. Liczy się jedynie wzruszenie, poczucie pustki oraz pytanie wrzynające się w podświadomość. „Co bym zrobił na miejscu bohaterów?”.

Ocena: 6,5/10
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz