"Królowie Dary" - Ken Liu

No Comments

       Tytuł: Królowie Dary
       Autor: Ken Liu
       Wydawnictwo: Sine Qua Non
       Liczba stron: 585
       Cena: 44,90

       „-[...] Nikt z nas nie jest idealny, 
       lecz nasze niedoskonałości mogą się dopełniać 
       i wspólnie stać czymś wielkim."


   Prawdopodobnie każda czytająca osoba, która uważa się za miłośnika fantastyki, kojarzy nazwisko Georga R.R. Martina. Dzięki wyprodukowanemu z rozmachem serialowi produkcji HBO o pierwszym tomie "Gry o tron", powstałym już w 1996 roku, usłyszał cały świat. I oszalał. Wojenne intrygi toczące się na kontynentach Westeros oraz Essos, podbiły umysły fanów, zachęcając mnogością bohaterów, rozbudowanym, dopracowanym światem czy nieprzewidywalnością wydarzeń. To właśnie dzięki tej zaskakującej akcji, która szokuje nawet największych wyjadaczy gatunku, fala zachwytów nad serią nie maleje. 

   A co gdyby wydarzenia "Pieśni lodu i ognia" przełożyć na dużo bardziej intrygujące dla europejskiego czytelnika, realia wschodu. Co, gdy zamienimy królewskie pałace, na mury cesarskich włości, a znane nam tradycje na te, których istnienia jedynie się domyślamy? Każdemu, kto chociaż raz zadał sobie to pytanie, polecam sięgnąć po "Królów Dary" Kena Liu.

   Przez splot wyjątkowych wydarzeń, w których palce, z całą pewnością, maczali bogowie, na Wyspach Dary, dochodzi do buntu. Niezadowolone społeczeństwo domaga się poszanowania tradycji i zniesienia ogarniającego całe państwo wyzysku. W tych burzliwych okolicznościach krzyżują się drogi dwóch, wyjątkowych mężczyzn. Łotrzykowatego, wiodącego hulaszcze życie Kuni Garu oraz kierowanego przez żądze zemsty, Mata Zyndu. Różni ich wiele, jednak łączy najważniejsze. Upór w dążeniu do obalenia tyranii, przywrócenia ładu. Czy pospolity mlecz i dumna chryzantema, mogą rosnąć obok siebie?

   Fenomenem pierwszej części serii "Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu", bez wątpienia, jest nietypowy dla fantastyki realizm. W "Królach Dary" magia stanowi jedynie tło oraz pretekst do rozpoczęcia wielu wydarzeń, a jedynym wyraźnym elementem nierealnym, są bogowie, którzy mimo zakazu, ciągle mieszają się w ludzkie sprawy. Dzięki takiemu zabiegowi głównym wątkiem tej wyjątkowej powieści, przypominającej formą pochwalny mit zapisany prozą, stanowi fabuła inspirowana legendami o powstaniu dynastii Han, a znajdująca swoje miejsce w fikcyjnym, epickim uniwersum.

   Twórczość Kena Liu oprócz spektakularnego, powieściowego debiutu, do świata literatury wnosi także pojęcie silpanku, czyli połączeniem technologii z estetyką wschodnio-azjatycką. Budzące respekt maszyny, napełniane górskim gazem sterowce, to tylko nieliczne z wynalazków opisanych na kartach powieści, która łączy to, co tradycyjne i mistyczne z otwartym umysłem czy wynalazkiem. Inżynieria bazująca nie na zastosowaniu pary, a naturalnych, szeroko dostępnych środkach sprawia, że nawet element tak dobrze nam znany, jak myśl technologiczna, nabiera nowego, orientalnego wyrazu.

   Podróżując po całej mapie jednoczącej Wyspy Dary, poznajemy szereg postaci oraz wydarzeń, które uporządkowane w chronologiczny, rozciągnięty na osi czasu sposób, zapewniają zaskakującą ciągłość akcji. Nic z opisanych przez Kena Liu momentów nie przechodzi bez echa, a każdy bohater ma swój wpływ na przyszłe wydarzenia.

   Mówiąc o postaciach, warto powiedzieć kilka słów na temat kreacji kobiet, pojawiających się w "Królach Dary". Każda ze stworzonych przez autora pań, stanowi intrygujący zarys damskich zachowań, postaw wobec świata. Uosobienie żony i matki, w której rolę wciela się Jia, inteligentna doradczyni Risana, wykorzystująca urodę jako broń Kiomi, to tylko kilka z kobiet walczących o uwagę w tej owładniętej przez mężczyzn strukturze.

   Po lekturze tak doskonałej i dopracowanej jak "Królowie Dary", nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do jej przeczytania. Poetycki, orientalny świat składający się z wielu małych wysp, zaprezentowany przez Kena Liu, stanowi wyjątkowe tło dla barwnych, nie zawsze szczęśliwych wydarzeń. I chociaż powieść ta nie jest lekkim, prostym w odbiorze dziełem, to warto poświęcić trochę czasu, aby zapoznać się z rosnącą, przyszłą legendą.

   Ocena: 8,5/10
Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:


Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze

Prześlij komentarz