Tytuł: Rdza
       Autor: Jakub Małecki
       Wydawnictwo: Sine Qua Non
       Liczba stron: 283
       Cena: 36,90

       „-Musisz być teraz bardzo odważny - powiedziała tylko, 
       a potem patrzyli na teleturniej."

   
    Po lekturze „Dygotu” oraz „Śladów” o twórczości Jakuba Małeckiego mogłam powiedzieć jedno. Jest to pisarza, którego kunszt literacki zasługuje na uwagę. Właśnie dlatego zdecydowałam się na przeczytanie „Rdzy”, książki mającej premierę już w przyszłym tygodniu. Jednak jeżeli jesteście użytkownikami aplikacji Storytel, tej przejmującej historii możecie posłuchać już teraz, a uwierzcie mi, warto. Szczególnie gdy lektorem jest Andrzej Ferenc czytający w sposób niezwykle poruszający i klimatyczny.

   Siedmioletni Szymon nie przypuszcza, że jeden letni dzień może zmienić jego życie na zawsze. W chwili, gdy razem z najlepszym przyjacielem Budzikiem układa monety na lśniących szynach torowiska, na drodze oddalonej o czterdzieści kilometrów wydarza się tragedia. Dramat, który złącza losy chłopca oraz jego babci Tośki, zmuszając ich do wspólnego życia mimo różnic charakterów i pokoleń.

   Jakub Małecki podobnie jak w dwóch wcześniejszych pozycjach wydanych nakładem SQN zabiera czytelnika na polską prowincję, gdzie snuje historię o wielopokoleniowej rodzinie, opisywanej w taki sposób, by sprawiała wrażenie śledzonej przez czytelnika z „lotu ptaka”. Jest to zabieg, który w doskonały sposób zdradza ludzką słabość, jaką jest obserwowanie życia innych, nawet gdy obiektem podglądactwa są wydarzenia codzienne i błahe. Ludzkie dramaty, romanse, drobne radości oraz smutki, trudy wynikające z pracy. Taka ciekawość jest czymś naturalnym, doskonale użytym w „Rdzy”. Chęć zgłębiania powieści narastająca z każdą kolejną stroną, nie wynika tylko z umiejętnego ucinania fabuły w najbardziej intrygujących momentach, ale przede wszystkim, jest uzyskana dzięki stworzeniu wrażenia snucia gawędy, przybliżającej losy wsi oraz jej mieszkańców.

   Dzięki podjętej przez autora tematyce oraz wpisaniu się we współczesny nurt wiejski kilkukrotnie przetaczające się przez „Rdzę” miasto, wydaje się odległe i nierealne. Rzeczywistość, którą żyją przedstawieni bohaterowie, bo wbrew pozorom nie są nimi tylko Tośka i Szymon, a cała wiejska społeczność, cały otaczający ich świat jest tu, za płotem. Nie liczy się wojna, sytuacja polityczna, jedynie mała ojczyzna w obrębie kilku kilometrów od domu.

   Dzięki kolejnym przeplatającym się wątkom, cofaniu się do przeszłości, z którą walczy Tośka, oraz powrotom do teraźniejszości Szymona, czytelnik otrzymuje pełen obraz zmian zachodzących w ludzkich życiach i miejscach, z jakimi są powiązani. Bawienie się przez autora osią czasu, brak wyboru przewodniego motywu i umiejscowienia go w konkretnym okresie, sprawia, że czytelnik otrzymuje pełny obraz powojennych realiów oraz ich współczesnej wersji. Z zapartym tchem może śledzić metamorfozę, jaką przechodzi społeczeństwo, wyznawane w nim wartości lub priorytety. Właśnie dlatego, proza Jakuba Małeckiego jest taka niezwykła i ujmująca.

   Mówi się, że właśnie w „Rdzy”, Jakub Małecki okrzepł pisarsko, znalazł swój niepowtarzalny głos oscylujący przy powtarzanych we wcześniejszych dziełach motywach polskiej obyczajowości oraz dziecka dotkniętego trudną sytuacją: żałobą, wojną, traumą. Moim zdaniem, jest to jednak chwilowy przystanek w twórczości autora, chwilowa fascynacja, która z biegiem czasu zmieni się, ewoluuje w coś zupełnie innego. Niemniej, to co obecnie prezentuje swoją twórczością pisarz, jest godne polecenia. Warto zanurzyć się w realiach wykreowanych przez Małeckiego, warto znaleźć w nich nawiązania do własnej historii, ponieważ wszystko to, co przedstawia, jest uniwersalne i dotyczy każdego z nas.

Ocena: 8/10
Read More