Tytuł: Utracona Bretania
       Autor: Aleksandra Janusz
       Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
       Liczba stron: 568
       Cena: 39,90

       I oto historia zatoczyła koło."


    
   
   Niewiele rzeczy w literackim świecie, cieszy mnie bardziej niż utalentowane, młode pisarki, przełamujące schematy. Szczególnie, gdy zakres ich działania obejmuje mój ulubiony gatunek - fantastykę. Nie wiadomo dlaczego, przyjęło się, że to co stworzone przez kobiety, nie licząc kilku wyjątków potwierdzających regułę (Ursuli K. Le Guin, C.J. Cherryh czy Susanne Collins), nie może być dobre. Dlaczego? Ponieważ przepełnione zostanie trywialnością, tandetnym romansem, brakiem poszanowania dla fantastycznych, świętych schematów. Na szczęście, zdążają się autorki odważne, mówiące "Nie!", piszące powieści, w których na próżno szukać świecących wampirów. 

   Po Drugiej Stronie Rozdartego Świata wojnę wyczuwa się w każdym, nawet najbardziej trywialnym aspekcie życia. Brak żywności, wzmożone patrole żołnierzy pozornie zapewniających bezpieczeństwo, nędza i ubóstwo szarego obywatela, a wszystko po to, by przygotować się na najgorszy z możliwych scenariuszy. Groza nadchodzącego niebezpieczeństwa wisi nad spustoszonymi grodami i ogołoconymi z wszelkiego dobra wioskami. A gdzie w tym pozbawionym magii świecie jest Vincent, Amandine, Kathryn i Szalona Meg? Sprawdźcie sami! 

   "Utracona Bretania", to gorączkowo wyczekiwany przeze mnie powrót do świata stworzonego przez Aleksandrę Janusz. Jednak nie spodziewałam się tego, co w kontynuacji powieści przygotowała autorka. Intrygi, ryzykowne zachowania, pędząca akcja i trzymająca w napięciu fabuła. Ogrom bohaterów, a każdy z nich posiadający wyraziste cechy, dzięki którym wzbudza sympatię czytelnika lub przeciwnie, antypatię. Być może poszczególnym postaciom brakuje zadziorności charakteru, cech definiujących bardziej niż "ciapowaty", "odpowiedzialna", "nierozgarnięta" ale wybory dokonane przez autorkę bronią się nawet w zaprezentowanej czytelnikowi formie.

    Serię  "Kronik Rozdartego Świata", z całą pewnością, można zaliczyć do utworów wyrazistych, łamiących pewne schematy, bowiem Aleksandra Janusz to kobieta umiejętnie wypełniająca książkę przemyślaną rzeczywistością posiadającą cechy zwyczajności i normalności zaczerpnięte z naszego świata, lecz odnajdujące się w realiach magicznych. Doprawione prostym humorem, nietypowymi rozwiązaniami ukazującymi się przykładowo w sposobie czarowania i zawiłościach towarzyszących poszczególnym zaklęciom, urzeka czytelnika wciągając w fabułę od pierwszej strony. I chociaż podtrzymuję swoją opinię, że cykl nie zalicza się do fantastyki ambitnej, takiej, która może stanąć w szranki z kreacją J.R.R. Tolkiena czy Georga R.R. Martina, to skrywa w sobie coś niezwykłego. Dozę szaleństwa i pewnego rodzaju niespotykaną lekkość.

   Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do sięgnięcia po "Utraconą Bretanię". Jeżeli szukacie książki osadzonej w konkretnej, fikcyjnej czasoprzestrzeni, staranie stylizowanej na autentyczną, gdzie prawa natury łączą się z prawami magii, łapcie za tę powieść! 


Ocena: 7/10
                                        Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:
                                     


Read More