Tytuł: Reguły Gry
       Autor: James Frey i Nils Johnson-Shelton
       Wydawnictwo: Sine Qua Non
       Liczba stron: 343
       Cena: 36,90

       Prawda jest taka, że nie ma różnicy, 
         co mówią przepowiednie, 
         życie jest po to, aby go doświadczać."
   

   Przyszedł czas na zakończenie kolejnego cyklu. Przyszedł czas na wyłonienie zwycięzcy i poznanie dalszych losów Ziemi. Jedni grają dla życia, inni dla śmierci. W Endgame została jedynie połowa uczestników, a każdy z nich podporządkowany własnym celom, stara się wybrać najlepszy sposób na przetrwanie. Abbadon nadciąga, pora zmienić reguły gry oraz odnaleźć Klucz Słońca.

   Gdy stajemy oko w oko z groźbą końca, nie tylko tego powiązanego z fabułą powieści - apokalipsą, ale przede wszystkim, z koniecznością definitywnego zakończenia wspaniałej przygody trwającej łącznie przez 1343 stron, nasze oczekiwania co do momentu kulminacyjnego oraz jego rozwiązania gwałtownie rosną. Jakie zakończenie będzie najlepsze? Na co zdecydował się autor? A także to najważniejsze dla cyklu pytanie postawione przez Jamesa Freya i Nilsa Johnsona-Sheltona. Kto zwycięży? Elementów, w których można popełnić błąd przekreślając całą dotychczasową pracę w oczach czytelnika, jest wiele. Użycie oklepanego schematu, uśmiercenie najpopularniejszego z bohaterów lub brak konsekwencji. To tylko nieliczne z pułapek czyhających na pisarza, a można je wymieniać prawie w nieskończoność. Jeden błąd by wierni fani odwrócili się nawet od tak niezwykłej serii jaką jest "Endgame". Niestety, muszę zmartwić wszystkich tych, którzy powieść okrzykniętą pokłosiem "Igrzysk śmierci" przekreślili już na samym początku. Popełniliście błąd, bowiem to co miało być kolejną kalką popularnego bestsellera zyskało własny, niepowtarzalny styl, grając na emocjach odbiorcy do ostatnich stron.

   Podobnie jak w poprzednich tomach, "Reguły Gry" to powieść, która buduje w czytelniku uczucie narastającego napięcia dzięki ciągłej, niespowalniającej akcji. Wybuchy, pościgi, tajemnicze bractwo niszczące starożytne budowle, a nad wszystkim groźny cień zmierzającej ku planecie komety. Wszystko utrzymane w przemyślanym wątku fabularnym doskonale zachowującym spójność stylistyczną pozostałych części.

   Warto pamiętać o tym, że cykl "Endgame" to nie tylko powieść ale łączące ze sobą wiele motywów przedsięwzięcie. Książki z pozoru skierowane do młodzieży, dzięki sprytnym zabiegom marketingowym stały się zdecydowanie czymś więcej. Wydarzeniem multimedialnym, którego odpowiednio połączone elementy: konkursy, zagadki oraz wskazówki zawarte w samej historii, doprowadzają do nagrody pod postacią okrągłej sumy 250 000 dolarów.

   Połączenie science-fiction z wizją nadchodzącej apokalipsy uważam za pomysł niezwykle udany chociaż niepozbawiony wad. Jedną z nich jest niedostateczne rozwinięcie kilku wątków, a w śród nich tego najważniejszego, powiązanego ze Stwórcami i Keplerem 22B. Jako czytelnicy niewiele dowiadujemy się o ich historii, planach dotyczących Ziemi lub relacji społecznej panującej między pozaziemskimi istotami. Okruchy informacji jakie otrzymujemy dzięki ciekawemu zabiegowi polegającemu na oddaniu kilku momentów w narracji samemu Keplerowi, mogły przerodzić się w niesamowitą historię godną uwagi, co wyszłoby na korzyść całej powieści.

   W ostatecznym rozliczeniu, serię „Endgame” uważam za udaną i godną polecenia. Jest to pozycja skierowana do młodego odbiorcy, pozwalająca na zżycie się z wieloma, skrajnymi postaciami. Pozbawiona infantylizmu, sztucznych romansów, okraszona porywającą historią oraz akcją. Mimo kilku niedociągnięć, okazjonalnemu braku realizmu, jednego jestem pewna. Przy takiej lekturze nikt nie będzie się nudzić!

Ocena: 7/10
 Za udostępnienie książki, serdecznie dziękuję:

Read More